Kategorie
LIFESTYLE PORADY | Q&A

Sezon basenowy za rogiem! Jakie efekty da miesiąc chodzenia na basen?

Nieuchronnie zbliża się czas rozpoczęcia sezonu basenowego. Przygotowując swoje baseny po zimie, co niektórzy liczą, że w końcu zrealizują postanowienie noworoczne o regularnym pływaniu.

Co daje pływanie? Jakie efekty będą po miesiącu? Będziesz zaskoczony!

Z artykułu dowiesz się o 4 powodach, dla których zakładanie czepka pływackiego jest fajne oraz przekonasz się, że systematyczność to cnota – zwłaszcza na basenie – co sam zobaczysz po efektach po miesiącu!

Czas czytania: 4 minuty

1. | Dlaczego warto pływać?

Stwierdzenie, że pływanie jest dobre na wszystko, brzmi jak banał i wytarty frazes, ale… taka jest właśnie prawda! I wiem o tym z własnego doświadczenia.

Sam regularnie (wystarczą 2-3 wizyty w tygodniu – choć teraz, jak wiemy, jest to nieco utrudnione) korzystam z dobrodziejstw wody, bo – primo – praca w sklepie internetowym z basenami, to zajęcie polegające, w moim przypadku, na wpatrywaniu się w tabelki Excela – więc muszę zadbać o kondycję kręgosłupa i secundo – potrzebuję dbać o zdrowie w szerszym rozumieniu niż kręgosłup, z racji bycia OzN. Żeby już jednak nie wgłębiać się bardziej, w historię moich życiowych doświadczeń z wodą – przejdę do konkretów – oto 4 powody, dla których warto założyć czepek pływacki i dać nurka do wody!

Pływanie rozbudowuje i rzeźbi mięśnie

Ten argument mógłbym podsumować jednym zdaniem – zerknijcie tylko na sylwetkę amerykańskiego pływaka, Michaela Phelpsa.

Pływanie jest ogólnorozwojowe. Angażuje więcej partii mięśniowych (aż 75% ciała!) i z racji, że woda jest gęstsza niż powietrze, stawia ona większy opór, zmuszając mięśnie do zmożonego wysiłku. Jednocześnie wyporność wody sprawia, że nie odczujemy intensywniejszej pracy włożonej w trening.

Będąc zanurzonym w wodzie, zmniejszamy też ryzyko odniesienia kontuzji, no i (to już piszę pół żartem, pół serio) pot nie będzie nam się lał na czoło!

Pływanie wzmacnia serce

W wodzie pracują też te elementy ciała, które są niewidoczne dla oczu. Najważniejszy z nich, to rzecz jasna, serce. Warto pływać, choćby dlatego, że wzmocnimy tym cały układ krwionośny, poprawiając efektywność krążenia.

Co to może oznaczać w praktyce?

Już 30-minutowe pływanie daje o 60 % większą szansę na uniknięcie zawału serca, czy choroby wieńcowej, w porównaniu z tymi osobami, co są na bakier z jakąkolwiek aktywnością fizyczną.

Założę się, że znasz takie osoby w swoim bliższym otoczeniu, które mimo relatywnie młodego wieku, potrafią mieć zadyszkę po wejściu na drugie piętro. Nie idź drogą kanapowego leniwca — wystarczy pół godziny dziennie.

Pływanie wzmacnia głowę

Zdrowie głowy często jest niedoceniane. Jednak nieumiejętne rozładowywanie stresu może stopniowo wyniszczać organizm. Przebywanie w wodzie daje zastrzyk endorfin i podobny efekt relaksacyjny jak joga. Więc nawet jeśli nie umiemy pływać – warto wejść do wody! Regularne „zamoczenie się” zmniejszy ryzyko występowania objawów depresyjnych.

Po wizycie w basenie warto też zajrzeć na parę minut do jacuzzi i na około kwadrans do sauny fińskiej. Taka „ścieżka zdrowia”, to gwarancja wspaniałego samopoczucia i pełnego odprężenia.

Pływanie spala tłuszcz i ujędrnia skórę

Cellulit to zmora wielu pań. Będzie znikał szybciej, po czasie spędzonym na basenie. Woda uczyni skórę elastyczną.

Poza tym to świetny sposób do pozbycia się nadprogramowych kilogramów. Żeby nie być gołosłownym, niech przemówią liczby.

  • 1 godzina intensywnego treningu kraulem przy wadze 60 kg to spalenie ok. 600 kcal
  • 1 godzina pływania rekreacyjnego przy wadze 60 kg to wydatek energetyczny ok. 360 kcal
  • 1 godzina pływania stylem grzbietowym, przy wadze 60 kg – to ok. 290 kcal mniej
  • 1 godzina ćwiczeń aerobowych w wodzie powoduje utratę 400–700 kcal

A szybki skok do wody – na dziesięć minut?

  • 10 minut motylkiem – 150 kcal
  • 10 minut kraulem – 100 kcal
  • 10 minut stylem grzbietowym – 80 kcal
  • 10 minut żabką – 60 kcal

Czytaj dalej!

Na następnej stronie dowiesz się, czego możesz się spodziewać po miesięcznym chodzeniu na basen i jakie będą tego efekty. A także – co zrobić, by nie rezygnować z basenu pomimo szalejącego koronawirusa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *